W pół do ósmej zadzwonił twój budzik. Leniwie sięgnęłaś rękę i nacisnęłaś przycisk wyłączający wkurzający dźwięk. Usiadłaś na łóżku, sięgnęłaś po szlafrok, założyłaś go i poszurałaś do kuchni.
-To co ty robisz w tej szkole letniej?-spytałaś.-Przecież doskonale znasz angielski!?
-Znam. Ale to tak jak z polskim nie wystarczy znać słowa, trzeba umieć gramatykę. Tak jak z ortografią.
Musiałyście już kończyć bo była już 15. Tobie się nie spieszyło, nie miałaś co robić przez resztę dnia, ale Sara przecież miała swoje sprawy. W końcu dla niej "ten" świat to norma. Pożegnałyście się. Zadzwoniłaś po taksówkę, a podczas czekania dokończyłaś swoje cappuccino. Po 5 minutach samochó już był, więc udałaś się nim na zwiedzanie miasta. [..] Gdy było już po 19-stej, wróciłaś do domu. Zmęczona poszłaś pod prysznic. Po odświeżeniu ciała przybrałaś się w jakieś luźne ciuchy i zabrałaś się do robienia prac domowych. Gdy już nie mogłaś zmusić swojego umysłu do współpracy, postanowiłaś dać spokój i włączyłaś telewizor na stacje muzyczną. Zabrałaś się do pichcenia kolacji. Podczas jedzenia sprawdziłaś jeszcze pocztę, a potem pozmywałaś. Gdy poczułaś się senna przebrałaś się w piżamkę i poszłaś lulu ;D.
Następny tydzień szybko minął. Przyzwyczaiłaś się się to takiego tempa życia.
(sobota)
W sobotę w południe dostałaś sms-a z pytaniem "jakie masz dzisiaj plany?". Był od Louisa. Odpisałaś "brak danych", napisał, że teraz już masz i że będzie za kwadrans. Jak napisał, tak zrobił. Po około 15-stu minutach siedział u ciebie na kanapie.
-Jak tam nauka?-spytał.
-Tak jak zawsze.-zdziwiło cię jego pytanie.
-Aha, no to wyciągaj książki.-popatrzyłaś na niego z pytającym wyrazem twarzy. Chyba pomyślał, że nie zrozumiałaś, bo poszedł do sąsiedniego pokoju, a po chwili wrócił z książkami pod pachą.
Nauka szła ci opornie, ale twój nauczyciel nie poddawał się i planowany w poniedziałek rozdział miałaś już przerobiony i wkuty na pamięć. Potem pogrążyliście się jeszcze w wesołej rozmowie
-Wiesz, szczerze mówiąc to myślałam, że wtedy to tak sobie po prostu ze mną pogadałeś, bo miałeś problem, i że więcej się nie odezwiesz.
-OO-zrobił urażoną minę-za kogo ty mnie masz!.?-szturchnął cię ramieniem, po czym wybuchł śmiechem.-O mój Boże, już ósma.! Tak długo ci siędzę na głowie!
-O, przepraszam.-zdziwił się-Pewnie jesteś głodny! Na co masz ochotę?
Zerwałaś się na równe nogi i pobiegłaś do kuchni. Louis za tobą. Zaczęłaś przeszukiwać lodówkę i szafki w poszukiwaniu czegoś na kolacje. Wystawiłaś na blat jakieś pudełko i dalej szukałaś. Lou w tym czasie otworzył pudełko i sięgając z niego papierek, pomachał nim ci przed oczyma i powiedział:
-A może kisiel?. Jaki jest twój ulubiony smak?
-Jeśli chcesz? Wiśniowy.-udzieliłaś odpowiedzi.
-Wspaniale! Właśnie taki mamy.
Zabraliście się do przygotowania posiłku. Gdy woda już się gotowała otwierając torebkę z kiślem, za mocno szarpnęłaś i połowę zawartości wylądowało na młodym piosenkarzu. Już chciałaś go przeprosić, gdy poczułaś na twarzy wiśniowy proszek. Przetarłaś powieki i otworzyłaś oczy.
-Tamto było przypadkowo! Ale to nie!!-i wysypałaś mu to, co jeszcze ci zostało w torebce, na głowę.
I zaczęła się bitwa.!Przerwał wam dopiero gwizdek czajnika. Woda się ugotowała, ale nie mieliście już co do niej wsypać. Na szczęście znalazłaś jeszcze 2 paczki. Toteż wysypałaś ich zawartość do kubków, zaniosłaś do salonu i postawiłaś na szklanym stoliku.
-Czekaj, przyniosę łyżki!-jak powiedziałaś tak zrobiłaś.
Następnie usiadłaś i już chciałaś chwycić swój kubek, ale Louis cię ubiegł. Nabrał kisielku na łyżkę i spytał cię o rzecz, którą się dzisiaj uczyłaś. Odpowiedziałaś i zrobiłaś "atak" na łyżkę, ale chłopak ją cofnął i teraz wasze twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów.
-Dobrze!-ciarki przeszły ci po plecach, gdy poczułaś jego oddech.
Przyciągnął cię za brodę i lekko musnął twoje usta. Spojrzał ci w oczy, były w nich iskierki, a potem znów złożył ci pocałunek, którego odwzajemniłaś. Czułaś, ze z serca wyrastają ci skrzydełka i unoszą je pod sufit.
_____________________________________________________________________
Koniec ;D Pozdrawiam!!
PS.Następny będzie z Zayn'em.... Paaa
Madzia jesteś coraz lepsza! Oby tak dalej! Powodzenia:D
OdpowiedzUsuń