<klik>
Gdy odwrócił się do ciebie twarzą, pomyślałaś, że jest bardzo podobny do Louisa z 1D -zespołu, którego często słuchasz. Skoro jego grymas na twarzy ustąpił miejsca uśmiechowi postanowiłaś odwzajemnić się tym samym.wiedziałaś ,że mówi po angielsku, więc odpowiedziałaś:
-Hay..
Od razu też spróbowałaś wytłumaczyć mu że nie znasz języka; znałaś potrzebne słowa więc tylko je jakoś poskładałaś w zdanie, nie wiedziałaś jak ci wyszło, ale najwyraźniej zrozumiał bo powiedział
-Okey - wstał; podał ci rękę, żebyś ty też wstała. Zaczęliście iść w kierunku, z którego przed chwilą przybiegłaś...
Mimo tego ,że ani on nie mówił w twoim języku, ani ty w jego, ale wynaleźliście swój własny (chociaż ze słownika też czasem korzystałaś). Spytał dlaczego siedziałaś na tych schodach?, co się stało? czy jesteś tu na wakacjach? Dużo się o sobie dowiedzieliście. To bardzo sympatyczny chłopak.
(rozmowa, która przynajmniej tak miała brzmieć po polsku)
-Czym się interesujesz?-spytałaś nowo poznanego kolegę.
-Lubię stare auta, kocham muzykę. Jestem nawet w zespole..
-hmm.. wiesz co przypominasz mi nawet jednego chłopaka z One Direction?..
-Ha ! Powiem ci coś....-zaciekawiłaś się- jestem Louis Tomlinson. ;D
-Żartujesz! Serio?-pokiwał głową na znak, że tak- Fakt przecież nawet nie spytałam cię jak masz na imię; przepraszam. Ja jestem [T.I.], jakby co.
-Nie no, spoko. hmm... [T.I.] zapamiętam.-pokazał ząbki w szczerym uśmiechu.
-Wiesz co, jestem waszą fanką.
-No co ty, przecież nasza fanka od razu by mnie rozpoznała-zażartował.
-Dobrze się maskujesz.
-Dzięki. Wracamy ? Chyba mam dla ciebie niespodziankę..
-Ok. Jak to przecież nie wiedziałeś że się spotkamy.
-Naprawdę?.-użył sarkazmu.
Wróciliście do punktu, w którym się spotkaliście. Louis po kilku skokach był już pod drzwiami i krzyknął do ciebie na dół:
-No chodź! chcesz tą niespodziankę czy nie?
Ruszyłaś po schodach i nie pewnie przekroczyłaś przez próg drzwi, które otworzył ci kolega.
-Śmiało-poszedł przodem.
Przeszliście przez korytarz, wsiedliście do windy(3 piętro), dalej kolejnym korytarzem i w prawo. Stał przed tobą, więc nie wiedziałaś jak wygląda pokój, w którym się znaleźliście.
-Yym!-odkaszlnął.
-O! Już ci przeszło? -ktoś spytał.
-No, szybko co nie? Ale mniejsza o to chciałbym wam kogoś przedstawić. To jest [T.I.].-i odsunął się by wszyscy mogli cię zobaczyć.
-Hay!- odpowiedziałaś zdając sobie sprawę, że mówisz właśnie do chłopaków z 1D, którzy patrzyli się na ciebie niepewnie
-Moja koleżanka.-dodał Lou.
-Aaa.. To spoko. Siemka.-powiedział Zayn i podał ci rękę. Uśmiechnęłaś się. Niall przybił ci piątkę, a potem Liam i Harry.
-Miło mi.-powiedziałaś.
-No helo, co tak sztywno.!?
Chłopcy wybuchnęli śmiechem.
-Siadaj, śmiało!-wskazali na fioletową kanapę.
Atmosfera się rozluźniła. Po chwili już byliście jak dawni kumple. Nawet nie wiesz ile czasu tam spędziłaś. Trudno, było już po szesnastej, kiedyś musiało się to skończyć.
-Ja muszę już iść. I tak zajęłam wam zbyt dużo czasu.-wstałaś i podeszłaś bliżej drzwi.
-Zaraz, zaraz! A ta niespodzianka, którą ci obiecałem-zerwał się Louis.
-A to nie było to?
-Nie. Miałaś porobić sobie z nami fotki... No więc?..
-Dobra
Zrobiłaś sobie kilka fajowskich zdjęć z One Direction. Każda fanka zabiłaby za takie foto.
-Teraz to już na serio muszę iść-i pożegnałaś się z chłopakami.
-Odprowadzę cię!-powiedział Lou i wyszedł z tobą przed budynek.
-W którą stronę?-spytał gdy byliście już na zewnątrz.
-Szczerze mówiąc nie wiem. Przybiegłam tu ze szkoły.
-Okej to weźmy taksówkę.-zaproponował.
Wsiedliście do taxi, która właśnie podjechała. Louis otworzył ci drzwi, gdy wsiadłaś zatrzasnął je za tobą, po czym sam okrążył samochód i wsiadł z drugiej strony. Rozmawialiście całą drogę; dowiedział się dlaczego uciekłaś ze szkoły i obiecał, że pomoże ci w nauce. Pomyślałaś sobie "ta jasne! bo masz tyle czasu, że tylko mi pomagać. po za tym pewnie teraz ostatni raz cię widzę". Dojechaliście pod dom, w którym wynajmowałaś pokój. Chłopak nawet nie chciał słyszeć o tym, że ty zapłacisz. Sam uregulował rachunek, a kierowca coś do niego powiedział, niestety nie zrozumiałaś co, ale twój towarzysz się uśmiechnął.. Taksówka odjechała.
-A ty czym wrócisz?-zapytałaś.
-Przejdę się. A tak zmieniając temat to byłoby fajnie jakbyś mi dała swój numer. Bo niby jak mam się z tobą umówić na te lekcje?.
-Prawda.Notuj.. -podałaś mu swój numer.Po chwili dostałaś od niego sms-a żebyś mogła sobie zapisać jego numer.
-Wejdziesz?
-Nie dzięki, nie będę ci przeszkadzać. Do zobaczenia.- i przytulił cię.
-Pa..-<uśmiech>
Odwrócił się i już chciał zrobić pierwszy krok, ale jeszcze się odwrócił, bo spytałaś:
-A co ci powiedział taksówkarz? Jeśli mogę wiedzieć.
-Że ładnie razem wyglądamy. Paa...
I tym razem go nie zatrzymywałaś, sięgnęłaś po klucze. Spojrzałaś jak odchodził i pod nosem powiedziałaś "Pa"
________________________________________________________________________________________
i oto ---> druga część .....................................................ale nie ostatnia!
Myślałam, że się zmieszcze w dwóch. Nie udało mi się więc będzie jeszcze trzecia część.!
Jeśli wam się podoba komentujcie !!!!!! <33
A no i jak skończę ten jednopart to z kim mają być następne ??
Być może pojawi się ankieta. POZDRAWIAM!!!~~~~~~~~~~i proszęęę koment.. bo to naprawdę dużo dla mnie znaczy ;***
Bardzo fajne;) Czekam na trzecią część:*
OdpowiedzUsuń