Były już ostatnie dni jesieni , wracałaś ze szkoły; jak zwykle słuchawki były na swoim miejscu, czyli w twoich uszach ;)... Miałaś słabą baterie więc wychodząc z autobusu puściłaś radio (mniej czerpie baterie) leciał Bruno Mars-Grenade. Szłaś do domu i rozmyślałaś o swoim życiu ,przeszłości >wspaniałych chwilach, popełnionych błędach <o tym co teraz dzieje się wokół ciebie i jak potoczy się twoje życie... [LECZ to co cie zaraz spotka nie przewidziałabyś nawet w najśmielszych snach] |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||....................||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Z zamyślenia wyrwał cię koniec piosenki .,,ZARAZ ,ZARAZ dopiero co zaczęła się druga zwrotka! co jest?? -pomyślałaś i czy może już się nie rozładował, ale jeszcze się trzymał . Nagle usłyszałaś głos DJ-a "Przerwaliśmy, by podać komunikat" i wszystko jasne "Jeden członek sławnego, brytyjsko-irlandzkiego zespołu po koncercie w Polsce zaginął. Mowa o Harrym Styllesie! Kto ktokolwiek wie gdzie on może przebywać lub go widział proszony jest o kontakt: pod numerem tel.86302 oraz przez e-maila na : 1direction_menadżering@.com ....Będziemy bardzo wdzięczni za kontakt!! " Rzecz jasna przejęłaś się tym ,ale co mogłaś zrobić modliłaś się tylko w duchu by się znalazł........;') Puścili już kolejną piosenkę, a ty myślałaś ~co się dzieje z Harrym?~ Doszłaś już do swojego płotu i już miałaś wejść na podwórko ,gdy zauważyłaś w pobliskim lesie cień.
~Kto o tej porze chodzi po grzybach ,w głowach im sie poprzewracało~pomyślałaś, poszłaś odnieśc plecak do domu i postanowiłaś nastraszyć spóźnionego 'grzybiarza' . Z brzegu lasku rosły jakieś krzaki, w których się schowałaś i zaczęłaś naśladować dzikie zwierzęta. Facet nie reagował choć przechodził o bok. Zdecydowałaś się wyjrzeć ze swojej kryjówki i....
nie NIE WIERZYSZ w to co widzisz to HARRY w dodatku słaniający się na nogach ,kompletnie przemarznięty..bez żartów to naprawde był on. Zachowałaś trzeźwy umysł : zarzuciłaś sobie jego ręke na ramię i podtrzymując go powoli przyprowadziłaś do domu. doprowadziłaś go do swojego pokoju i udostępniłaś swoje łóżko, z czego od razu skorzystał. Przykryłaś go jeszcze jakimś kocem, po czym usiłowałaś sobie przypomnieć sobie nr telefonu lub e-maila pod którego powinnaś się zgłosić; Coś ci świtało ,że na końcu było 02 ...ale co dalej?. Postanowiłaś sprawdzić w necie z nadzieją, że coś będzie. NiE myliłaś się! Na jakiejś stronce znalazłaś potrzebne informacje; zadzwoniłaś. Po trzech sygnałach usłyszałaś głos jakiegoś mężczyzny. Wyjaśniłaś mu całą sytuacje, powiedział ,że odbiorą go jak najszybciej. Harry mamrotał coś przez sen ,sprawdziłaś czy ma gorączkę. Rodziców nie było jeszcze w domu , więc poszłaś po babcię (mieszkała obok) Gdy przyszła doznała lekkiego zdziwienia po czym dała mu jakieś lekarstwa na gorączkę, a ty zrobiłaś mu herbaty z miodem. Po jakiś trzech godzinach czekania przyjechał menadżer One Direction , lekarz, Louis i jeszcze jacyś ludzie. Zaczeli się wypytywać o wszystko. [Miałaś wrażenie że myślą że to ty go uprowadziłaś.] Po wszystkich udzielonych odpowiedziach podziękowali i wyszli. Tylko Lou odwrócił sie i powiedział:
-Thank you! Give me your number. I will hand him over to Harry. -Zrozumiałaś ; w połowie, dałaś mu swój numer a on zapisał go w komórce -What's your name?
-T.I. -odpowiedziałaś.
-OK-wyszedł, widziałaś jak odjeżdża ostatni samochód. Pomyślałaś że to pewnie jakiś sen był.
Wieczór minął ci tak jak wszystkie: odrobiłaś lekcje, weszłaś na kompa, poczytałaś książkę, przed snem oczywiście słuchałaś muzyki i usnęłaś.
Minęło około 2 tygodni, praktycznie zapomniałaś o tym zdarzeniu no bo po co niby sławny koleś, który ma wszystko miałby zadzwonić do zwyczajnej dziewczyny ,której nawet nie zna. Byłaś w swoim świecie wyobraźni ,gdy musiałaś wrócić do rzeczywistości gdyż dostałaś sms-a . Najwyraźniej był on od Harry'ego bo był po angielsku. Wpisałaś jego treść na tłumaczu, brzmiała ona tak: "Hej, T.I. Chciałbym ci podziękować za to co dla mnie zrobiłaś. Może w nagrodę chciałabyś spędzić cały weekend z 1D?"
Odpisałaś że Tak. Ustaliliście termin, przed którym jeszcze zdąrzyłaś podłuczyć się języka.
To był wspaniały weekend ,najlepszy w twoim życiu. Bawiłaś się z chłopakami w Wesołym Miasteczku, zwiedzaliście Warszawe, byliście w kinie i og. Jednym Słowem Było EXTRA!!! Z Harry'm zbliżyliście się do siebie i zostaliście kumplami. Nadal utrzymujecie kontakt; jeździsz do niego na wakacje ,on też cie odwiedza, piszecie, gadacie przez skape'a. Kumple na zawsze ,może kiedyś to będzie coś więcej?.... ;]
_________________________________________________________________________________
Przepraszam:
-, że długo nic nie dodawałam.!
-za literówki
-za angielski, bo mogą być jakieś błędy
Będzie mi miło jeśli będziecie komentować . mam nadzieje że się bedzie podobać.
Pozdrawiam i przesyłam spóźnione życzenia: Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku! ;*
UWAGA!!!
zbieżność adresów i numerów jest zupełnie przypadkowa.:D
nie zła wyobraźnia... zazdroszczę;)
OdpowiedzUsuń